Rozdział 13
Jeszcze raz po drugiej stronie
Kiedy lekarz pozwolił im wejść do dziewczyny, która miała niedawno wypadek, wszyscy zaczęli pchać się do drzwi pokoju, w którym się znajdowała. Jak już wszyscy znajdowali się obok niej, zaczęli obsypywać ją pytaniami związanymi z jej samopoczuciem. Nie chciała odpowiadać, że wszystko ją boli, więc powiedziała po prostu, że wszystko jest w porządku. Oglądała się na wszystkie strony, ale nigdzie nie widziała chłopaka, który był przy tym wszystkim co się wydarzyło, gdy uderzył ją samochód.
- Gdzie jest Zayn? – zapytała się wszystkich Nikola, która chciała zobaczyć chłopaka, który wiele dla niej znaczył. Chciała powiedzieć mu, co tak naprawdę czuję, jednak uważała, że jeszcze jest za wcześnie. Nie miała ochoty skończyć jak Louis, który był zraniony, gdyż dziewczyna, którą kochał nie odwzajemniała jego uczuć.
- No właśnie, gdzie jest Zayn. Przed chwilą tu był i stał tuż obok mnie. – powiedziała Justyna, odwracając się na wszystkie strony.
Pewnie nie chciał patrzeć na jej cierpienie i zwyczajnie opuścił pomieszczenie. Skierował się do miejsca, gdzie spędził ostatnie godziny, zaczynając wszystko przemyślać.
- Pójdę do niego. A wy sobie pogadajcie. – skierował się do drzwi Harry, który udał się do Zayna. Siedział on tam, gdzie myślał. W holu, gdzie znajdowali się wszyscy bliscy pacjentów, którzy czekali, aż wszystko będzie dobrze i nie będą musieli się już więcej martwić. Zayn był zamyślony, a jego wzrok był skierowany na tablicę z różnymi tekstami pocieszającymi. Wcale to mu nie pomagała. Czuł się wtedy jeszcze gorzej. Kiedy czytasz takie rzeczy, wcale nie jest ci dobrze. – Czemu poszedłeś stamtąd? Nikola pytała się o ciebie. Nie chciałbyś spędzić trochę z nią czasu. Na pewno wtedy lepiej byś się poczuł.
- Wiesz co będzie dobrze jak wrócę z powrotem do domu. Jestem zmęczony i chce to wszystko przemyśleć od nowa. Ucałuj ją ode mnie. Powiedz, że życzę jej powrotu do zdrowia. – po powiedzianych przez siebie słowach udał się w stronę drzwi, otwierając je, myślał czy robi dobrze, jednak i tak nie wrócił do szpitala.
Harry podążył z powrotem do miejsca, gdzie znajdowali się wszyscy i przekazał Nikoli, wszystko co powiedział jego kumpel. Wiedział, że stanie jej się przykro, że on nie jest z nią w tak trudnych chwilach. Przyjaciele zobaczyli smutek na twarzy dziewczyny i postanowili opuścić pomieszczenie. Jedyny kto został to Niall, który usiadł sobie tuż obok niej i złapał ją za rękę.
- Nie martw się. Zayn wróci. – zaczął patrzeć jej prosto w oczy. Nikola nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Nie miała pojęcia o co mu chodzi, czy przypadkiem dowiedział się o jej skrytych uczuciach do mulata.
- Skąd ci takie coś przyszło na myśl. Czemu miałabym się przejmować tym, że Zayna tutaj nie ma. Bez niego też sobie poradzę. Mam przecież też innych przyjaciół – mówiła zdenerwowana i cały czas odwracała od niego wzrok.

- Widzę to po twoich oczach. Nie udawaj, że niczego do niego nie czujesz. Nie nabierzesz mnie, też tak patrzyłem na pewną dziewczynę, ale ona chyba tego nie zauważyła, chociaż dawałem jej znaki. – patrzył się na Nikolę, a ona poczuła się jakby te wszystkie słowa były skierowane do niej. Mówił to tak pewny siebie, że nie wiedziała co ma o tym myśleć. – Była piękna, jej błękitne oczy przypominały ocean, jej blond włosy rozwiane na wietrze i to imię, które cały czas powtarza się w mojej głowie… Ni.. – nie zdążył dokończyć, gdyż nagle poczuł jak ręka dziewczyny staje się wiotka, a maszyna stojąca obok niej zaczyna piszczeć. Niall od razu zaczął głośno wołać o pomoc, nagle przed nim pojawili się lekarze, którzy otoczyli ją ze wszystkich stron. Kazali mu wyjść z pomieszczenia i udać się na korytarz, ale blondyn chciał zostać przy niej, jednak było to bardzo poważne i nie mógł się w tym momencie znajdować w tej sali, gdyż dziewczynę od razu wywieźli na salę operacyjną.
Chciał pobiec za nią, jednak zatrzymał go doktor Chase.
- Zostaw to nam. My sobie poradzimy, ty lepiej poinformuj wszystkich bliskich o tym co się właśnie dzieje.
Niall nic nie odpowiadając podążył w wyznaczone mu miejsce i usiadł koło przyjaciół ze smutkiem na twarzy oraz dwoma spływającymi łzami.
- Co się stało? – zapytał się go Liam, który zauważył stan chłopaka, wszyscy inni byli tak przejęci rozmową, że nawet nie zauważyli tego jak przyszedł. Myśleli nad zorganizowaniem wycieczki nad morze, która ich zrelaksuje i pozwoli im odprężyć się. Warto chyba po tak ciężkich chwilach poczuć się tak jakby nic nie było ważne.
- Nikola… ona… została przewieziona na salę operacyjną, nagle straciła przytomność, a jej serce przestało pracować. Teraz ją ratują, jednak to wydaje się być poważne. – na początku zaczął się jąkać, czuł się jakby w jego ustach zabrakło słów, lecz później czuł się bardziej swobodniej, jednak to wszystko mówił spoglądając na dół. Nie chciał spojrzeć w ich oczy, ale nie wiedział dlaczego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz